Wiecie co teraz czuje? Ja też nie wiem. Miłość, nienawiść, złość czy może smutek? W pewnym momencie mojego życia wszystkie te uczucia zlały się w jedną całość. Przełącznik uczuć zepsuł się, zaaciął, utknął na części "obojetnosc". Wyłączyłam swoje człowieczeństwo, i nie umiem sobie z tym poradzić. Czy można mnie nazwać morderczynią, bo zabiłam samą siebie? A najgorsze jest to że nikt tej rany nie opatrzy, to moje życie, to ja mam wybrać drogę.
emotional vampire
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz