niedziela, 1 września 2013

KEEP THE FAITH!

Każdy z nas ma marzenia coś zakłada, jednak dzień po dniu to co nas spotyka zaczyna je niszczyć. One po prostu zaczynają znikać… Znikać, zamazywać się zaczynają być niczym. To w co wierzyliśmy kiedyś pełni nadziei, że się stanie to, że się wydarzy, że będzie, że nas spotka, znika..Nasze życie nasz świat staje się powoli płaski, dzień po dniu tydzień po tygodniu miesiąc po miesiącu, rok po roku, nasze marzenia znikają. Zamazują się stają się niczym. I co? Wstajemy pewnego dnia może nawet codziennie, kiedy uświadamia sobie, że to jest to - Ten dzień – DZIEŃ - kiedy otwierają nam się oczy. Widzimy to wszystko dookoła nasze życie, nasze niespełnione marzenia, nasze niespełnione ambicje, wszystko to za co inni są podziwiani, za co my ich sami podziwiamy. Nagle tego dnia to wszystko wzrasta w nas i widzimy wyraźnie, że… że straciliśmy czas na tkwieniu w punkcie, na niczym, na czymś co nigdy się nie spełni.. Mamy po dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt lat wszyscy jesteśmy tacy sami wszyscy tkwimy w tym punkcie. I najwyższy czas z niego wyjść, nie czekać dłużej być sobą. Zrobić czasem coś małego nie spektakularnego, nie coś co by wszyscy podziwiali i byli zachwyceni. Nie! Tylko zróbmy coś naszego własnego co uczyni nas lepszymi coś co sprawi, że wstaniemy następnego dnia i uśmiechniemy się tak ot sami do siebie. Kiedy ostatni raz wam się to przytrafiło – pamiętacie? Ja już niestety nie pamiętam kiedy, ale znam jakie jest to uczucie i dlatego chce zacząć tak teraz żyć….. Żyć żeby znowu czuć że dobrze przeżywam każdy dzień.

Krzysztof, tak zwany "kulka"
dzięki że to napisałeś, jesteś niesamowity.
Czekam na twoją drugą książkę.


emotional vampire

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz